Wino się strugą lało,

gięły się srebrne stoły

od pozłocistych zastaw.

Śpiew, harfy, chutne4 krzyki

i nagie ciała w pląsach:

świat wszystek się rozszalał,

jak tabun dzikich koni

bez uzdy i wędzidła.

Sam Szatan mu przygrywał

i suknie zdzierał z kobiet