w wszystkich jasnościach i wszystkich ciemnościach,

w róży i lilii,

w robaku i płazie,

w głębinach wody i w górach pustynnych,

w płaczu, nadziei, w uciesze i trwodze.

Długom—ci czekał, albowiem me plecy

okrywał jedwab i pasem błyszczącym

były ściągnięte me biodra

i drogocenne trzewiki

chroniły stopy me,