mająca twoje oczy...

I Raj się w nich zamykał

z oślizgłym wężem Zdrady,

kiedy już w swoje kręgi

owinął Zło i Dobro.

Uciekła przesycona —

Szatan ją wziął na skrzydła

i uniósł nad mój gmach,

w którym się świat rozszalał

jak tabun dzikich koni...