i w swoich dum

treść go zamykał i w świat

jak wielką świętość niósł.

I żal go zdejmował,

że mu nie daną była moc,

by zmienić w triumf te łzy;

że nie miał siły,

aby te szumy żałobne

w jakiś weselny,

w jakiś radosny hymn się rozpieśniły!