zrywa się czajki jęk.

Lub ku dalekim idzie widnokręgom,

ku modrym pasom borów,

w mgły otulonych sinawe,

i w wielkie rozlewa się morze,

wszechmocnych pełne zapomnień,

i zbawiających pożądań,

i nieodkrytych, Twórcy pełnych głębin,

i uświadomień szczęścia,

którego ludzkie nie widziało oko,