łyskliwe wody zagrają pieśń fal

pod tchnieniem rannych zórz,

pod lubieżnymi całunkami słońca,

które powstanie, rozbudzone głosem

twojej natchnionej, a mnie pełnej pieśni.

O wskrześnij, wiosno, o wskrześnij!

Po łąk kwitnących obszarach

rozpromienieją się rosy,

a ty je strącać będziesz stopy swemi,

przed siebie idąc z głową, wzniesioną w niebiosy,