zapomnianego człowieka!

Albo w swej całej, wiekuistej sile,

w całej potędze wszechmocnego bytu,

stań przy mym boku

i duszę moją rozszerz do Swego bezmiaru

i oczy moje, w smutku zapatrzone strony,

rozewrzyj, królu globów, pełnych żalu,

do nieobjętych orbit,

i wlecz się, wlecz się ze mną na samotne pola,

ku tym ostami porosłym przydrożom,