Jako pokosy zbóż,

Wszyscy już leżą:

Tylko się zlituj nad nami,

Niewiadomości zdejm pęta,

Niech twoja moc niepojęta

Będzie pojętą dla dusz!...

I oną dobą,

Która się stała porą por, macierzą

I dnia i nocy i pełni i nowiu

I gwiazd i słońca i świtów i zórz,