a ty się palisz!

Stamtąd — od nizin dalekich,

usypiających poza stu wodami,

poza tysiącem dróg,

jakieś się echo przyczołguje w duszę —

Cicho!

To płacz tej dawnej, chłopięcej piosenki:

A grajże mi, piszczałeczko,

a grajże mi, graj!

Uliniłem cię z wierzbiny,