Nie jedną chwilę,
Nie dzień, nie miesiąc, nie rok, nie wiek jeden
Trwa w swojej sile
Ta orgia życia, która boży Eden
Zmieniła w piekieł zarzewie!
Setki lat patrzę, jak na hańby drzewie
Zawisa Piękno, Dobro, Prawda, Miłość !
Setki lat słyszę, jak dudni Golgota
Od wrzasku zgrai i od huku młota
I od bluźnierczej modlitwy