Na krzyż spoglądam, na wyrzut godziny,

Kiedy przeklęta, słodka rozkosz z tobą

Okryła Eden żałobą!

Na krzyż spoglądam, na którym Żywota

Spełnia się gorzka męczarnia:

I lęk mnie ogarnia!

I lęków moich pełna jest Golgota!

I, jak błędnica, szukam zapomnienia

W tej ciemnej smudze krzyżowego cienia,

A demoniczna pcha mnie wciąż tęsknota,