Ból, co pozostał dla ludzkiego płodu
Strasznym dziedzictwem mej zbrodni.
Wiem, że występek znowu się zapłodni
Z twoich uścisków, że nowa Golgota
Powstanie z grzesznej miłości,
Co w naszym łonie zagości,
A jednak pcha mnie płomienna tęsknota,
Której się oprzeć nie mogę,
Na twoich objęć rozpaczliwą drogę.
W uszach brzmią ciągle rozpętanej rzeszy