Że mu początek obcy był,

Że końca mieć nie będzie.

On w skojarzeniu widzi tem,

Że, jako on, świadomie

Wypełnia ogrom swoim tchem

I mieści się w atomie.

W ten bezgraniczny wszedłszy chram,

On dzisiaj czuje w sobie,

Że żyje dalej w nim, co tam

W ponurym legło grobie: