że mu nie daną była moc,

by zmienić w triumf te łzy;

że nie miał siły,

aby te szumy żałobne

w jakiś weselny,

w jakiś radosny hymn się rozpieśniły!

I, obarczony przekleństwem najdroższych,

stanął na drodze w dzień tuczy,

jak krzew pogięty,

i z piorunami w zawody