Cały ten ogrom z łożyska wyważy:
Ku niebu wzdmie się ta pierś Lewiatana13,
By, płomieniami błyskawicy zlana,
Opadnąć14 z jękiem tonących żeglarzy...
Topi się ołów przestworza! Z łoskotem,
Z trzaskiem i sykiem już się woda pali!
Błogosławiony, kto ginie w tej fali,
W walk żywiołowych rozognieniu złotem.
Błogosławiony, kto pochwycił wiosła
I jak bohater puścił się w swej łodzi