Gdy ja, w dal mając zatopione oczy,

Na jawie przędę z mgieł obrazy senne,

By okryć nimi to morze bezdenne,

Co z takim szumem swoją wieczność toczy.

VIII17

Byłeś mi dawniej bożyszczem, o tłumie!

Wiarę mą trawił twój żołądek wraży18!

Dziś moja miłość już zgiąć się nie umie

Na stopniach twoich bezbożnych ołtarzy.

Dziś z resztką siły poszedłem w bluźnierce19,