Już w twej obronie bicz rzemienny plecie...

Przyszedłeś ku mnie, dzierżycielu pięści,

I pokazując nabrzmiałe ramiona —

„Glob się z tej mocy rozpadnie na części,

Świat zła — krzyknąłeś — pod tym gromem skona!”

Jak nie uwierzyć w żelazne ryskale23,

Co w pył wiekowe opoki rozkruszą?!

I bałwochwalcze już kadzidła palę

Tobie, o tłumie, żeś owładł mą duszą!

Widzę: olbrzymie szeregi się zbiegły —