Skórzane mają u pasa fartuchy...

Tylcami młotów walą w świątyń cegły,

Przestwór wypełnia huk i łoskot głuchy!...

Widzę: centaury przebiegają ziemię,

Miast łuków, dzierżą płomienne pochodnie!

Kopyta w iskrach!... Gdzież ta siła drzemie,

Co łun powstrzyma rozszalałą zbrodnię?

Są w twojej piersi wulkaniczne ognie!

Ale stracony, kto się od nich zajmie!

Serce swe spali, duszę swoją pognie,