Zdeptałeś kwiaty, które dłoń posiała

Bożego siewcy: na zwiędłem pustkowiu

Straszny dla duchów stawiasz ogrom ciała!

Gdzieś dawnych bożnic zburzył fundamenty,

Tam nowy kościół dla ciebie powstanie,

O nieskalany! o boski! o święty!

O ty mocarzu! królu i kapłanie!

Jest wielki ołtarz! cały złotem błyszczy!

Na nim twe ścierwo rozpiera się tłuste,

Między pierwszemi najpierwsze z bożyszczy,