Tylko melodią razem dyszy:
O nawałnicą śpiewna toni,
Czemu tak bardzo żądasz ciszy?!
V
Z głębin przestworu, z ciemnych chmur,
nad wilgotnymi łany,
Jak srebrny opar wstaje duch
z promieniem wokół głowy
Rośnie w mych oczach, niebios tór
rozjaśnia mgłą owiany,