Strząsa ostatni śniegu puch

z swej sukni lazurowej.

Uderza w róg swój: szumi bór

i szumią rzek bałwany,

Ziemia wytęża wszystek słuch

i rychło na dąbrowy,

Na senne niwy wiedzie chór

swych dzieci rozśpiewany,

Błogosławiących twórczy ruch,

okrytych w liść majowy.