Taką ma siłę duch, co wasze tonie

Wziął za mieszkanie — wielki duch swobody.

XI

Ozwał się z dolin dzwon i po przestworze

Srebrnymi dźwięki, jak po fali, płynie:

W tej uroczystej wieczoru godzinie

Pnie się po graniach, pełza po jeziorze.

Raz jeszcze dusza patrzy ku głębinie:

W półśnie się modli głębia i w pokorze

Turnie, opadłe na świerkowe łoże,