W półśnie się modlą na ten dzwon w dolinie.
Wokół przenika jakieś tchnienie boże
Tę kryształową wolności świątynię —
Dusza od modłów wstrzymać się nie może:
Cała się w ciszę półsenną owinie
I w uroczystym modli się wieczorze —
Z dzwonem, co echem gdzieś w bezmiarach ginie...
Na Teufelsbruecke13
I
Czekamy słońca... Jedna wielka chmura