Gdzie pawiookie drzemią stawy,

Krzak dzikiej róży pąs swój krwawy

Na plamy szarych złomów ciska.

U stóp mu bujne rosną trawy.

Bokiem się piętrzy turnia3 śliska,

Kosodrzewiny wężowiska

Poobszywały głaźne ławy4...

Samotny, senny, zadumany,

Skronie do zimnej tuli ściany,

Jakby się lękał tchnienia burzy.