Snać46 dźwigającą wieki... wieki...

Za nią, jak zdrój, co ledwie ciecze,

Snują się ciężkie myśli człecze...

III

Owiana mgłami różowemi,

Przystaje w drodze zalękniona,

Przykłada ucho swe do ziemi:

Nic!... tylko gdzieś tam echo kona,

Tylko przygasa obłok krwawy,

Tylko blednieje Tatr korona.