Widać było krokosową.

Wyrwał się ktoś z prędką mową:

„Towarzysze! Kto to naszę

Lisem obramował czaszę?”

Do Stanisława

Kto pija do północy, bracie Stanisławie,

Jeśli jest czas do niego296, może się nieprawie

Człowiek pytać; boby on swój wczas297 umiłował,

Pewnie by się raniej kładł ani tak wiłował298.

Do Stanisława Wapowskiego299