Nie przez pochlebstwo ani złote dary,

Jako te lata zwykły teraźniejsze,

Ale przez cnotę na mieśce ważniejsze,

Godzisz, Wapowski, jako zwyczaj stary.

Szczęśliwe czasy, kiedy giermak szary300

Był tak poćciwy jako ty301 dzisiejsze

Jedwabne bramy302 co raz kosztowniejsze;

Wprawdzieć nie było kosztu na maszkary303,

Ale był zawżdy koń na staniu304 rzeźwi,

Drzewo, tarcz pewna i pancerz na ścienie,