Cóż temu rzec? I szkoda głowy psować351;
Lepiej sie nam na lepsze czasy chować.
A nie mniemaj, byś sam był w tej niewoli:
Nalazłby sie, kogo to nie mniej boli;
Jeno ludzie snadniej352 zakryć umieją,
Acz nie z serca, z wierzchu sie przedsię śmieją.
Mnie, smutnego, ten dowcip353 nie ratuje,
Wyda mię twarz, gdy sie serce źle czuje.
Wszakoż widzę, że sie prózno frasować:
Co zginęło, trudno tego wetować.