Tak li ty chcesz, tak li to niesie szczęście moje,

Nie chcę przeć; mam czym cieszyć smutne serce swoje.

A ty, przebóg, nie zajrzy; gniew li to twój czuję,

Łaskę li, niech do śmierci tę jednę miłuję!

Do miłości

Gdzie teraz ono jabłko i on klinot drogi,

Który mógł zahamować nieścignione nogi

Pierzchliwej Atalanty38? Gdzie taśma szczęśliwa39,

Która serca i myśli upornych dobywa?

Ciebie na pomoc wzywam, ciebie, o Miłości.