Której z wieku używa świat dobrotliwości,

Która spornych żywiołów gniew spinasz łańcuchem,

Dna morskiego i nieba sięgasz swoim duchem,

Lwom srogość odejmujesz i żubrom północnym,

Użyte serce dajesz bohatyrom mocnym.

Ty mię ratuj, a swoją strzałą uzłoconą

Ugodź w serce, a okróć myśl nieunoszoną

Zapamiętałej dziewki, której ani skokiem

Człowiek dogonić może, ledwe zajźrzeć okiem.

Do miłości