Żeby się umiał przewirzgnąć56 w swe dary?

Do sąsiada

Rozśmiej się, dobry sąsiedzie!

Lisowaty przy biesiedzie

Pił z kusza prawie sporego,

Tak iż tylko brodę z niego

Widać było krokosową.

Wyrwał się ktoś z prędką mową:

„Towarzysze! Kto to naszę

Lisem obramował czaszę?”