Nie wsiami światu znaczny, ale rymy swymi.

Wszyscy pijani, widzę, a pijan-em i ja.

Kto szczęściem, a ja winem. Odpuść, Adrastyja!73

Do wojewody

Zamieszkałem do stołu twego, wojewoda,

Z czego zarazem dwoja potkała mię szkoda:

Jedna, iżem doma jadł; druga, że się boję,

Byś nie rzekł, żem wzgardził chęć i wieczerzą twoję.

Do Zofijej

Nie tyś to, o Zofija, nie ty na mą wiarę,