Co rozumowi barziej, proszę cię, przystało,

Jeno żeby się złym źle, dobrym dobrze działo?

W czym tak częsta omyłka, że ten to sąd boży

Niejednemu sumnienie i serce zatrwoży.

Przedsię żyjmy pobożnie g’woli samej cnocie,

Której cena jednaż jest w szczęściu i w kłopocie.

Na śklenicę

Służyłam wojewodom krakowskim przed laty,

Zdobiąc krasną urodą swą ich stół bogaty.

Teraz czas przyniósł, żem jest Głoskowskiemu113 dana;