Wedle tegoż swe sprawy miarkuj i nadzieje!

Do gościa

Gościu, tak jakoś począł, już do końca czytaj,

A jeśli nie rozumiesz, i mnie się nie pytaj!

Onać to część kazania, część niepospolita,

Słuchaczom niepojęta, kaznodziei skryta.

Do gościa

Gościu, własną twarz widzisz przeważnej Dydony9,

Obraz pozorny, obraz pięknie wystawiony.

Takam była; ale myśl różna od tej sławy,