Powiedzcie mu, niech próżno nie frasuje głowy,

Bo się w dziwny Labirynt6 i błąd wda takowy,

Skąd żadna Aryjadna7, żadne kłębki tylne

Wywieść go móc nie będą, tak tam ścieżki mylne.

Na koniec i sam cieśla8, który to mistrował,

Aby tu rogatego chłopobyka chował,

Nie zawżdy do wrót trafi, aż pióra szychtuje

Do ramienia, toż ledwe wierzchem wylatuje.

Do gospodarza

Nie bądź gościem u siebie, wiedz, co się w cię wleje;