Śmierci, to nie śmiech! Już nam bierzesz i doktory;

A jakoż tu może być dobrej myśli chory?

Bóg żegnaj, Adryjanie! Nie pomogą zioła,

Komu się na śmierć bierze, musi wsiadać zgoła.

Nagrobek Annie

Za twoje dobrą wolą, którąś w domu swoim

Zawżdy okazowała, Anno, gościom twoim,

Za dobrą myśl i one ućciwe biesiady

Godna byś przetrwać była trzystoletne dziady.

Ale nam tych rozkoszy sroga śmierć zaźrzała,