Zawiodły, lecz kto w krygi217 żądzą

Mógł ująć, w długim bezpieczeństwie

Dni swych używie218. Przyjdą, przyjdą

Niedawno czasy, że rozbójcę

Rozbójca znidzie219; ten mu słodki

Sen z oczu zetrze i bezpieczne

Serce zatrwoży, kiedy trąby

Ogromne zagrzmią, a pod mury

Nieprzyjacielskie staną szańce.

[EPEISODION PIĄTY]