Ale ty rad z ludzi szydzisz,

Zwłaszcza gdy prostaka53 widzisz.

Tobie to wolno samemu,

Ale, wierę54, nie inszemu;

Bo ty z tym nadobnie umiesz,

A gdzie kogo tknąć, rozumiesz.

I któraż by nie szła rada

Za tak gładkiego sąsiada?

Podajże jej kęs nadzieje,

Alić sie już moja55 śmieje.