Porwie sie mąż ku niej zatym,

Alić nasz dudkiem czubatym;

Sama sie w jaskółkę wdała100,

Oknem, łając101, poleciała.

A ona niewinna córa

Obrosła w słowicze pióra

I dziś wdzięcznym głosem cieszy,

Kto sie kolwiek w drogę śpieszy.

Chwała Bogu, że te kraje

Niosą insze obyczaje,