Tam i cenar, tam i goniony140.

A gospodarz wziąwszy siatkę,

Idzie mrokiem141 na usadkę142

Albo sidła stawia w lesie;

Jednak zawżdy co przyniesie.

W rzece ma gęste więcierze143,

Czasem wędą ryby bierze;

A rozliczni ptacy wkoło

Ozywają sie wesoło.

Stada igrają przy wodzie,