A sam pasterz, siedząc w chłodzie,
Gra w piszczałkę proste pieśni;
A faunowie skaczą leśni144.
Zatym145 sprzętna146 gospodyni
O wieczerzej pilność czyni,
Mając doma ten dostatek,
Że sie obejdzie bez jatek147.
Ona sama bydło liczy,
Kiedy, z pola idąc, ryczy,
Ona i spuszczać148 pomoże;