Złupi z tego ubioru mroźnej zimy przyszcie.
W tymże prawie i człowiek, a w gorszym, bo kwiaty
I drzewa w rok wetują zawżdy swej utraty,
Odmładzając sie znowu; ale człowiekowi
Kiedy sie raz na twarzy zima postanowi3,
A włos śniegiem przypadnie, gęsta wiosna minie,
Niżli4 z głowy przeziębłej ten zimny rok zginie.
Czemu jeleń pierzchliwy łaskawsze ma bogi,
Któremu wolno zrzucić pochodzone5 rogi?
Czemu wąż fortunniejszy, który z przyrodzenia