Pieśń VII12

Słońce pali, a ziemia idzie w popiół prawie,

Świata nie znać3 w kurzawie;

Rzeki dnem uciekają4,

A zagorzałe5 zioła dżdża6 z nieba wołają.

Dzieci, z flaszą do studniej; a stół w cień lipowy,

Gdzie gospodarskiej głowy

Od gorącego lata

Broni list7, za wsadzenie przyjęmna zapłata.

Lutni moja, ty ze mną; bo twe wdzięczne strony8