I prózno myślić o tym,
Co z nami będzie potym;
W godzinie5 wszystko Bóg wywróci snadnie6.
Krótki wiek długiej nadzieje nie lubi.
Niechaj nie schodzi cało,
Coć sie do rąk dostało7;
Za to, co ma być, żaden ci nie ślubi8.
Jeleniom nowe rogi wyrastają;
Nam, gdy raz młodość minie,
Już na wiek wiekóm ginie,