prawdziwszej roboty4:
Ujźrzysz tam i płeć5 chropawą, i zęby
Nieprawie6 białe, jeno uchyl gęby7.
Więc i lat tak snadnie8
Mamka-ć nie ukradnie9;
Bo łacno zliczysz pod oczyma karby10,
Tego nie zetrą i weneckie farby11.
Aż sie za cię wstydzę,
Gdy cię w tańcu widzę.
Ano wiem, czemuś mi sie nie udała12: