Zdrowia mego, frasuje swe serce doma,
Żebych jakiej choroby nagłej nie użył7,
Nie mając, kto by mi w tym jej sercem8 służył.
Ciężar także domowy, społeczny nama9,
Teraz w mej niebytności musi nieść sama,
Strzegąc w domu porządku, warując10 szkody,
Dziatek lichych11 pilnując, zakładów zgody12.
Któż wie, jesli i tego przed sie nie bierze13
(Acz wątpić nie potrzeba o mojej wierze),
Że na świecie rodzą sie takowe zioła,