Których smak pamięć domu wygładza zgoła14;
Że taka jest muzyka i takie strony15,
Których człowiek słuchając, już ani żony,
Ani dziatek nawiedzi16, ale w niewoli
Pod pany sromotnymi17 wiecznie trwać woli.
To i czego jest więcej, zawżdy w miłości
Serca trapi, chocia też zstawa18 ufności;
A ty nie bądź przyczyną, biskupie drogi,
Niczyjej, lubo słusznej, lub płonej19 trwogi.
Ale złącz, jakoś rozwiódł, bo acz oboje