Nieszczesne ochędóstwo191, żałosne192 ubiory

Mojej namilszej cory193,

Po co me smutne oczy za sobą ciągniecie?

Żalu mi przydajecie194.

Już ona członeczków swych wami nie odzieje,

Nie masz, nie masz nadzieje195.

Ujął196 ją sen żelazny, twardy, nieprzespany197.

Już letniczek198 pisany199

I uploteczki200 wniwecz201, i paski złocone -

Matczyne dary płone202.