Wszytki a wszytki zaraz23 w dom sie mój noście24,
A mnie płakać mej wdzięcznej25 dziewki26 pomoście27,
Z którą mię niepobożna28 śmierć rozdzieliła
I wszytkich moich pociech29 nagle zbawiła30.
Tak więc smok31, upatrzywszy gniazdo kryjome32,
Słowiczki liche zbiera33, a swe łakome
Gardło pasie34; tym czasem matka szczebiece35
Uboga36, a na zbójcę co raz sie miece37.