Abyś ją mógł oglądać jeszcze, a tę swoję
Serdeczną żałość ujął528, która tak ujmuje
Sił twoich i tak zdrowie nieznacznie529 twe psuje,
Jako ogień suchy knot530 obraca w perzyny531,
Darmo nie upuszczając namniejszej godziny532.
Czyli nas już umarłe macie za stracone
I którym już na wieki słońce jest zgaszone?
A my owszem533 żywiemy żywot534 tym ważniejszy535,
Czym nad to grube ciało duch jest ślachetniejszy.
Ziemia w ziemię się wraca, a duch z nieba dany